Internet i media społecznościowe huczą po występie Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka na Kongresie, gdzie padło wiele kontrowersyjnych żartów dotyczących m.in. przemocy wobec kobiet i dzieci. Czy brak śmiechu z takich żartów to rzeczywiście „brak dystansu” i „poprawność polityczna”?
W mocnym i niezwykle potrzebnym materiale dla projektu Kobietobójstwa ten temat komentuje socjolożka i badaczka Katarzyna Krzywicka-Zdunek.
Kluczowe wnioski z analizy:
❗️Mamy prawo się nie śmiać – brak rozbawienia żartami o przemocy to nie „brak dystansu”, ale kwestia empatii. W kraju, w którym przemoc wobec kobiet to realny dramat, wyśmiewanie go po prostu nie jest śmieszne.
❗️Normalizacja i uciszanie ofiar – obracanie przemocy w żart wysyła ofiarom sygnał, że ich problem jest błahy, a po zgłoszeniu sprawy zostaną wyśmiane.
❗️Publicysta to nie stand-uper – dziennikarze o milionowych zasięgach kreują normy społeczne. Zasłanianie się „konwencją kabaretu” nie zdejmuje z nich odpowiedzialności za słowa.
❗️Zjawisko „bandy” – przez relacje paraspołeczne w sieci traktujemy influencerów jak kumpli i ślepo bronimy ich zachowań, czując się częścią ich „paczki”.







