Milenialsi w potrzasku. „Jestem jednym wielkim wyrzutem sumienia, który napędza stres” (ONET)

Że coś jest nie tak, Iza zorientowała się dopiero po kolejnym telefonie do mamy, w którym na skraju płaczu tłumaczyła, że znowu została po godzinach w biurze, nie zdążyła skończyć wszystkich zadań na czas, jest godz. 19, jutro wstanie o godz. 7 i jeżeli nic się nie zmieni, to spędzi w ten sposób resztę swojego życia. — Prawda jest taka, że codziennie paraliżuje mnie irracjonalny i właściwie niczym nieuzasadniony strach. Nie zaczynam swojego dnia, tylko czołgam się przez niego — mówi.

https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/milenialsi-w-potrzasku-nie-zaczynam-dnia-tylko-czolgam-sie-przez-niego/l03z2c2,2b83378a

Milenialsi na zjeździe absolwentów: Jacek się zapił, Gośka się rozwiodła, Krzysiek robi karierę w korpo (ONET)

Michał zaczyna się zastanawiać, z czym on miałby na to spotkanie klasowe pójść, co ludziom pokazać. Wielkich pieniędzy nie zrobił, ma „tylko” żonę, dwójkę nastoletnich dzieci, psa i 10-letni samochód. W styczniu spóźnił się z ratą kredytu, w ulubionych dżinsach zrobiła mu się dziura. A przecież koleżanki na zdjęciach profilowych wyglądają jak milion dolarów. Tak, jakby problemy finansowe omijały je szerokim łukiem. Większość kolegów również prezentuje się na Facebooku niczego sobie. Pozują przy nowiuteńkich autach albo na jakimś Bali. — Po co to sobie robimy? Nie wiem. Tym bardziej że spotkania klasowe najczęściej organizuje ten, kto się chce czymś pochwalić — mówi socjolożka Dorota Peretiatkowicz.

https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/zjazd-absolwentow-jak-ich-zobaczylem-pomyslalem-po-co-mi-to/xzdb1d3

„Prawdziwą klasą średnią jest bogata prowincja. Śmieje się z armii najemników z korporacji” (NEWSWEEK)

U nas klasa średnia nawet jeżeli zarabiała dobre pieniądze, to szczytem przedsiębiorczości było kupowanie mieszkań na wynajem. To jest biznes? Nie. To lękowe działanie – socjolożki Dorota Peretiatkowicz i Katarzyna Krzywicka-Zdunek o lękach i marzeniach klasy średniej.

https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/prawdziwa-klasa-srednia-jest-bogata-prowincja-nie-najemnicy-z-korporacji/shz4gbr

Czego wstydzą się Polacy? „To jest demotywujące, paraliżujące” (DZIEŃ DOBRY TVN)

Wstyd to uczucie, które dotyka wielu z nas. Może wpływać na jakość życia, relacje z innymi oraz rozwój osobisty. Czego najbardziej wstydzą się Polacy? Jak radzić sobie z emocjami? W studiu Dzień Dobry TVN opowiedzieli o tym: socjolożka Dorota Peretiatkowicz, aktorka Joanna Brodzik oraz dziennikarz Olivier Janiak.

https://dziendobry.tvn.pl/zdrowie/psychologia/czego-wstydza-sie-polacy-wyniki-badania-zaskoczyly-socjologow-st8380116

„Przestańcie zabierać je do restauracji”. Czy w Polsce wszystko musi kręcić się wokół dzieci? (ONET)

— Kilka tygodni temu miała miejsce taka sytuacja: siedzę w metrze, źle się czuję, a tu nagle wchodzi mama z pięciolatkiem i pcha to dziecko do przodu, żeby usiadło. W wagonie tłum, każdy ściśnięty, wszyscy przewracają oczami. Jakiś czterdziestolatek wdycha głęboko, ale się podnosi. Dziecko wierci się, kręci, podskakuje całą drogę, kopiąc mnie po butach — opowiada Justyna. Ale Marzena, mama dwóch nastolatek uważa, że w Polsce dzieciom co chwila zwraca się uwagę, poucza się je, łaja. Czy w naszym kraju wolno im wszystko, czy raczej dążymy do tego, by wykluczyć je z przestrzeni publicznej?

https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/w-polsce-przestalismy-lubic-dzieci-wolno-im-chyba-wszystko/ft4yppl

Plazma na ścianie to symbol klasy średniej. „Rodzina szydzi, że jesteśmy Carringtony” (ONET)

— Mamy 55 cali, wiadomo. To chyba dziś podstawa. Mamy też jeżdżący odkurzacz i ekspres na kapsułki — wylicza Marlena. Czy dziś duży telewizor na ścianie jest wyznacznikiem statusu społecznego? — Musimy się licytować markowymi przedmiotami AGD, rowerami (nawet za 10 tys. zł), podróżami, kamperami, bo to ma podkreślać nasz status społeczny. Ludzie zawsze chcieli pretendować do klasy wyżej — ocenia w rozmowie z Onetem socjolożka Dorota Peretiatkowicz.

https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/plazma-na-scianie-to-symbol-klasy-sredniej-rodzina-szydzi-ze-jestesmy-carringtony/mx8p7kb

Młode, „polujące na okazję” biorą chwilówki na drogie torebki. „Wolę żyć tu i teraz” (ONET)

Ostatnio starszy kolega z pracy postukał się w czoło, kiedy dowiedział się, że Aśka* bierze wysoko oprocentowaną pożyczkę, żeby dołożyć do markowej torebki. Wzięła 1000 zł, miała oddać 1300 zł. A jej się wydaje, że oszczędziła, bo przecież do torebki dołoży tylko 500 zł. „Kto cię dziecko uczył liczyć?” — darł się kolega na Aśkę. Nie zrozumiała. Przecież nie wydała ze swoich, tylko z pożyczonych. Czysty zysk. I jaka okazja! — W Polsce edukacja finansowa leży — komentuje socjolożka Katarzyna Krzywicka-Zdunek.

https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/wziela-chwilowke-na-droga-torebke-przeciez-to-nie-ja-place/zfd2qw2